Aleksandra Korzeniowska ART
NIE WSZYSTKO TU DA SIĘ NAZWAĆ.
ALE MOŻNA TO POCZUĆ.
nie zaczęło się od obrazu
Zaczęło się od potrzeby, której nie dało się nazwać.
Malarstwo stało się przestrzenią, w której mogę
zatrzymać to, co wewnętrzne – zanim zniknie.
To nie jest próba pokazania.
To jest próba uchwycenia.
Tworzę intuicyjnie.
Warstwa po warstwie.
Bez pełnej kontroli.
Interesuje mnie to, co dzieje się pomiędzy –
między tym, co widoczne
a tym, co tylko przeczuwalne.
Twarz jest dla mnie punktem wyjścia, ale nie celem.
To miejsce, w którym spotykają się emocje, napięcia i cisza.
Każdy obraz jest zapisem chwili.
Nie do opowiedzenia.
Do poczucia.
