NIE ZACZYNA SIĘ OD OBRAZU

Nie zaczyna się od obrazu. 
Nie zaczyna się od koloru. 
Nie od płótna. 
Nie od pomysłu. 

Zaczyna się gdzieś wcześniej – w miejscu, którego nie widać.
W napięciu, które trudno nazwać. 
W myśli, która nie chce się wypowiedzieć do końca. 
W spojrzeniu, które zostaje na dłużej niż powinno. 

Czasem próbuję to zatrzymać. 
Zrozumieć. 
Ułożyć. 
Ale nie działa. 
Obraz nie powstaje wtedy, kiedy go planuję. 
Powstaje wtedy, kiedy przestaję kontrolować. 
Kiedy ktoś przejmuje prowadzenie. 

Ręka już wie, zanim ja zrozumiem. 
Linia pojawia się szybciej niż decyzja. 
I nagle jestem w środku czegoś, czego nie da się cofnąć. 
To moment w którym nie ma już odwrotu. 
Nie wszystko jest wtedy wygodne. 
Nie wszystko jest „ładne”. 
Ale jest prawdziwe. 

A to jedyne, co mnie interesuje. 
Czasem kończę obraz i patrzę na niego z dystansu. 
I widzę, że mówi więcej, niż chciała powiedzieć. 
Albo zupełnie coś innego. 
I to jest w porządku. 
Bo to nigdy nie było tylko o malowaniu. 

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu