Jest chwila, której nie widać na gotowym obrazie. Tuż przed. Kiedy wszystko jeszcze może pójść w każdą stronę. Kiedy nie ma pewności. Kiedy nic nie jest bezpieczne.
To najcichszy moment. I jednocześnie najgłośniejszy. Bo wtedy pojawia się pytanie, którego nie da się ominąć – czy iść dalej ? czy zostawić ?
Nie zawsze wybieram dobrze. Ale zawsze wybieram prawdziwie. Bo jeśli zawaham się za długo – obraz przestaje oddychać.