TO NIE JEST TYLKO PORTRET Portret to za małe słowo. To, co powstaje, nie jest odwzorowaniem. Nie jest próbą „pokazania”. To zapis. Czasu. Stanu. Czegoś, co wydarza się tylko raz. Każda kobieta, którą maluję, przynosi ze sobą historię. Ale ja jej nie opowiadam. Ja ją zostawiam w obrazie. Nie wprost. Nie dosłownie. Tak, żeby można było ją poczuć – albo zupełnie minąć. I jedno i drugie jest prawdziwe.